O MNIE c.d.

Jakiś czas temu straciłam bliską mi osobę i mimo, że była już sędziwego wieku
jej odejście było dla mnie obezwładniającym przeżyciem. Niemniej zależało mi na tym,
żeby jej ostatnie pożegnanie było wyjątkowe – takie, na jakie zasługiwała.
Niestety, w momencie osobistej straty nie miałam na to ani siły, ani pomysłu.

Dopiero po czasie pojawiła się koncepcja Wspomnienia Ukochanej Babci
oraz mowa na jej cześć. Uważam, że powinny one być odczytane podczas pogrzebu
lub zaprezentowane na konsolacji. Jednak po czasie, który upłynął mogły one jedynie
trafić do najbliższej rodziny w ramach pamiątki i uhonorowania Babci.

Wtedy też przyszedł pomysł wsparcia innych w organizacji tej niepowtarzalnej,
trudnej, ale jakże ważnej ceremonii. Był on tym ważniejszy, kiedy okazało się, że
nie ma właściwych ludzi pomagających przejść przez te osobiste i wymagające chwile,
służących własnym doświadczeniem.

Wierzę, że moja empatyczna natura, dyskrecja, takt i dbałość o wzajemne zaufanie sprawiają, że jestem odpowiednią osobą, która może zaoferować swoją pomoc oraz doświadczenie. Jednocześnie czuję, że misja, która mi przyświeca jest ważna i potrzebna.